Ta kategoria jest dla osób, które świec nie robią, tylko je kupują i chcą wypalić je do końca. Najwięcej zależy od pierwszego palenia. Wosk ma pamięć i przy kolejnych zapaleniach topi się mniej więcej do granicy wyznaczonej za pierwszym razem.
Pierwsze palenie powinno trwać do chwili, gdy roztopiony wosk dojdzie do ścianek naczynia. National Candle Association podaje miarę: godzina na każdy cal, czyli 2,5 cm średnicy. Świeca w słoiku 7 cm potrzebuje więc około trzech godzin.
Górna granica jest równie ważna jak dolna. Po około czterech godzinach palenia szkło mocno się nagrzewa, a pula robi się tak głęboka, że knot może się przewracać. NCA podaje ten sam limit: najwyżej cztery godziny za jednym razem.
Przycinanie knota przed każdym zapaleniem ogranicza kopcenie i zbyt wysoki płomień. Świecę w naczyniu kończy się, kiedy na dnie zostaje pół cala wosku, czyli około 1,3 cm. Naczynie nie powinno stać przy firanie, w przeciągu ani na nagrzanym kaloryferze.
Jeśli świeca już wydrążyła komin, zwykle da się ją uratować metodą z kołnierzem z folii aluminiowej. Opisuję ją dokładnie w tekście o tunelowaniu, razem z sytuacjami, w których winny jest knot, a nie sposób palenia.
Zasady bezpieczeństwa opieram na normach europejskich dla świec, między innymi EN 15493, i na zaleceniach stowarzyszeń producentów. Przyczyny słabego zapachu przy paleniu opisuję w kategorii Zapachy.